<body><script type="text/javascript"> function setAttributeOnload(object, attribute, val) { if(window.addEventListener) { window.addEventListener('load', function(){ object[attribute] = val; }, false); } else { window.attachEvent('onload', function(){ object[attribute] = val; }); } } </script> <div id="navbar-iframe-container"></div> <script type="text/javascript" src="https://apis.google.com/js/plusone.js"></script> <script type="text/javascript"> gapi.load("gapi.iframes:gapi.iframes.style.bubble", function() { if (gapi.iframes && gapi.iframes.getContext) { gapi.iframes.getContext().openChild({ url: 'https://www.blogger.com/navbar.g?targetBlogID\x3d15011144\x26blogName\x3dwyjazd+z+%22Promykami%22\x26publishMode\x3dPUBLISH_MODE_BLOGSPOT\x26navbarType\x3dBLUE\x26layoutType\x3dCLASSIC\x26searchRoot\x3dhttp://promykiws.blogspot.com/search\x26blogLocale\x3dpl_PL\x26v\x3d2\x26homepageUrl\x3dhttp://promykiws.blogspot.com/\x26vt\x3d-8632830937248003247', where: document.getElementById("navbar-iframe-container"), id: "navbar-iframe" }); } }); </script>

czwartek, sierpnia 04, 2005

ostatni dzień na Słowacji - wyprawa w góry

nad przepaścią - Tomášowský výhlad - niesamowite widoki :)


















piątek, lipca 29, 2005

przy ognisku


oczywiście były i śpiewy przy gitarze



i kiełbaski z ogniska



a nawet ziemniaczki pieczone :)

dzieci radośnie pomalowały mi kucyki na różowo :) całkiem śmiesznie to wyglądało :)

Tomášowský výhlad (666 [sic! ;)] n.p.m.) bladym świtem niemal(05:00)


Droga powrtotna z Vyhladu. Wschodzące słońce w drogowskazach na szlaku. Widok wart pobudki o 4 nad ranem.




o dziwo skończyło się bez poparzeń słonecznych... :P



opadły mgły...

środa, lipca 27, 2005

Spišski Hrad

przepiękny gotycki zamek


prawdziwy twardziel :)



niezła lufa :)


z Lalkiem i Bajerem :)


nic tylko wąsa dokleić :) - oczywiscie wszelkie podobieństwo do realnych postaci zupełnie przypadkowe :P



w sali tortur było dziwnie wesoło...


a tu powstaje właśnie cos na kształt dekoracji filmowych..


Piechotą do lata - tak naprawde to już z górki ;)



Dobrze, że w rzeczywistości nie trzeba było pchać autokaru lub podtrzymywać by się nie "rozkraczył". Mieliśmy z nim okropnego pecha. Cały czas cos szwankowało - oczywiscie z klimatyzacja na czele heh...

Levoča

urokliwe widoki to na Słowacji normalka :)


Dario dogląda owieczek ;)

wtorek, lipca 26, 2005

tu właśnie byliśmy zakwaterowani przez cały pobyt na Słowacji

poniedziałek, lipca 25, 2005

w oczekiwaniu na papu - upał był niesamowity...

z węgierskim kowbojem - puszta Wielkiej Niziny


komfortowy dosć sposób wsiadania i zsiadania - trudno wyczuć, które z tej pary było lepiej wytresowane :P



Andi strzela z bata :)

niedziela, lipca 24, 2005

konkurs - kto dłużej spać nie pójdźie

my czy dzieciaki :) oczywiscie dzieci wygrały...

fotka o barbarzyńskiej porze wykonana ;)

sobota, lipca 23, 2005

zabijanie czasu w podróży



tył autokaru tradycyjnie najbardziej rozbawiony :)


Andrea i Melinda- przewodniczka grupy rosyjskiej

Muzeum Salami i Papryki w Segedynie


wtorek, lipca 19, 2005

A oto nasza węgierska przewodniczka - Andrea. Fotka pochodzi zapewne z któregoś z jej koncertów.

Pusztamerges

tu mieszkaliśmy przez cały festiwal